Wspomnienia p. Ilony Adamczyk (matura 1984)

Te cztery lata spędzone w Traugucie dopiero niedawno uświadomiły mi, z jak wspaniałymi ludźmi dane było mi się zetknąć. Zawsze będę pamiętała prof. Zygułę, który sprawdzał czy tarcze są na szpilkach czy na stałe. Profesor Gałecką, która skutecznie udowadniała wszystkim, że są głąbami chemicznymi. Profesora Zygmunta, który pytał – Adamczyk jakie mamy napięcie w kontakcie – maksymalne czy skuteczne, prof. Krupop – Iskrę – No gdzie leżą te Seszele. Można by o tym pisać książkę. Jednak chętnie do tych lat wróciłabym, lat zupełnej beztroski, młodości.
Teraz z perspektywy 50 lat wiem, ile do Ci ludzie wnieśli w moje życie. Panie prof. Desperak – Rote Rossen werden blüt am Misouri zapamiętam do końca życia. Szkoda, że wspaniałe czasy w relacjach uczeń – nauczyciel minęły bezpowrotnie. Wspomnienia pozostaną.
Z wyrazami szacunku
Ilona Adamczyk

matura 1984 wychowawca Szan. Pan Kazimierz Zygmunt