Monthly Archives: Grudzień 2014

Wspomnienia p. Andrzeja Kłody (matura 1969)

  100_0637 W czasach, w których przyszło mi przebywać w szkolnych murach, panowała powszechna moda na grę sportową tzw. cymbergaja.  Cymbergaj to gra z ponad stuletnią tradycją w Polsce. Była to podwórkowo-szkolna gra, popularna szczególnie wśród dzieci i młodzieży w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku. Obecna w kilku odmianach.  Ślady tej popularności odnaleźć można między innymi w literaturze młodzieżowej Adama Bahdaja czy Edmunda Niziurskiego.

W szkole graliśmy w odmianę gry tzw. cymbergaj grzebieniowy. Do gry używało się trzech monet. Dwie z nich z reguły większe (np. 2 zł) były stosowanie, jako zawodnicy, a trzecia o wyraźnie mniejszej masie (np. 10, 20gr), jako piłka. Gra toczyła się na boisku (biurko, ławka szkolna) z zaznaczonym środkiem, polem karnym i bramkami. Jej celem jest strzelenie jak największej ilości goli przeciwnikowi, używając grzebieni (stąd nazwa) lub przyrządów przemyślnie wykonanych z linijek czy ekierek służących do uderzania zawodników tzw. suwek. Służyły one do przesuwania monet i kierowania nimi „piłki” w kierunku bramki przeciwnika.

Gra była rozpowszechniona w szkole i budziła tyle emocji, że trudno dziś wskazać podobne zjawisko. Przemyślne zagrywki dziesiątki razy ćwiczone, często gęsto na lekcji pod ławkami. Sprzęt w formie właściwych monet dobranych według wielkości i ich masy. Wymyślne kształty linijek służących do uderzeń o monety. To główne atrybuty gracza.